
Z trasy do Omanu prosto do Etteplan
Są takie chwile w życiu człowieka, że potrzebuje przerwy i zmiany. Rafał Grudzień też tam był. Potrzebował przerwy i oddechu. Wsiadł na motor i podróżował przez 20 tysięcy kilometrów. Zwiedził Bałkany, Jordanię, Oman, a na końcu tej drogi był… Etteplan.
Przerwa na wyczyszczenie głowy
Rafał Grudzień, obecnie Documentation Specialist, jest z wykształcenia inżynierem mechanikiem. Zaczynał jako inżynier serwisowy, potem pisał dokumentację techniczną w kolejnych firmach. W pewnym momencie zrobił to, o czym wielu tylko mówi: rzucił wszystko i wyjechał. Nie na miesiąc, ale na półtora roku.
Hondą Transalp ruszył z Wrocławia do Omanu. Droga prowadziła przez Bałkany, Grecję, Turcję, Jordanię i Arabię Saudyjską. “Jechałem czasem przez pustynię, a czasem przez rzeki, gdzie woda sięgała niemalże do lusterek”, wspomina. Prawie cały czas spał pod namiotem. Najbardziej zapamiętał gościnność ludzi: kolejne granice były dla niego szokiem kulturowym, a lokalni mieszkańcy co krok zapraszali go na obiad albo nocleg. Jak mówi, nie da się tego porównać z żadnymi wakacjami. Z tej wyprawy wrócił z wyczyszczoną głową i był gotowy na nowy etap.

Czas zacząć nowy rozdział
Pod koniec przerwy Rafał wrócił już do Polski, ale jeszcze niczego nie planował. Wtedy do akcji wszedł dawny kolega z poprzednich firm, który pracował w Etteplan i co kilka tygodni powtarzał: "chodź, tu jest fajnie". Rafał znał go na tyle dobrze, by wiedzieć, że jego rekomendacja była szczera. Nadeszła zima i poczuł, że potrzebuje zadań i dalszego rozwoju. Po rekomendacji znajomego przeszedł rozmowę kwalifikacyjną w Etteplan, a dwa tygodnie później rozpoczął pracę.
Instrukcje od małych narzędzi po duże maszyny
Rafał pracuje jako Documentation Specialist. Przygotowuje dokumentację techniczną dla dwóch globalnych firm z branży technicznej. Są to instrukcje użytkownika i warsztatowe - od małych narzędzi po duże, skomplikowane maszyny.
Najbardziej lubi projekt, który zaskoczył go złożonością. Trzeba w nim czytać rysunki techniczne, wyciągać z nich dane i na ich podstawie pisać instrukcje, więc niezbędne są jednocześnie umiejętności inżynierskie i pisarskie. Do tego dochodzi odpowiedzialność i skala maszyny, z jaką wcześniej nie miał do czynienia. "Ten projekt wyraźnie pokazuje, jak praca technical writera jest połączeniem dwóch, skrajnie różnych światów - ścisłego inżynierskiego i humanistycznego pisarskiego. Działanie na ich styku to wyzwanie, które sprawi mi dużo przyjemności", mówi.
W korporacji też może być fajnie
Kiedy Rafał dowiedział się, że Etteplan to korporacja, obawiał się, że wpadnie w kolejne sztywne zasady. Mile się jednak zaskoczył. “Nie wierzyłem mojemu koledze, jak mówił, że w korporacji może być świetnie. A jednak miał rację. Ludzie w zespole są sympatyczni, nastawieni na wzajemną pomoc, a nie na wyścig szczurów”, podkreśla. Każdy ma swoje projekty i zadania, a mimo to na spotkaniu można wymienić spostrzeżenia i pomóc sobie nawzajem. Koledzy po fachu nie pracują dla tego samego klienta, więc można swobodnie zapytać, jak coś zrobić i złapać inną perspektywę.
Z odwagą do twarzy
Zarówno prywatnie, jak w pracy, Rafał lubi łamać schematy. Pokazał to swoją nieszablonową podróżą. Również w pracy patrzy na projekty szerzej i z różnych perspektyw. Dlatego jedną z wartości Etteplan, Bold Thinking, traktuje jako taką swoją. "To, że ktoś robi coś w określony sposób, nie znaczy, że tak jest najlepiej", mówi.
Co dalej?
Rafał chce dalej pracować nad swoimi projektami, a jeśli pojawi się coś nowego, chętnie podejmie wyzwanie. Wie, że w Etteplan wystarczy tylko zgłosić taką chęć.