Przejdź do treści

Wojtek Makowski: Od tłumacza do specjalisty od dokumentacji technicznej

Przez kilkanaście lat Wojtek pracował jako tłumacz tekstów technicznych i prawnych. Niestety, sytuacja w tej branży pogarszała się, dlatego Wojtek nie zamierzał czekać, co przyniesie jutro. Postanowił działać i rozpoczął studia podyplomowe z komunikacji technicznej na Vistuli. Pod koniec roku jeden z wykładowców polecił grupie rekrutację na stanowisko autora technicznego, która akurat trwała w Etteplan. “To było jak zdanie pracy dyplomowej na żywym organizmie. Jeszcze w trakcie studiów wziąłem udział w procesie rekrutacyjnym na stanowisko, które do tej pory było mi obce” - wspomina Wojtek.

Na rozmowie kwalifikacyjnej poznał Hanię Makowską, Area Manager i Magdę Piszko, Team Leader, które przedstawiły mu ścieżkę rozwoju w Etteplan. On natomiast zaprezentował swoje doświadczenie, które zdobył jako tłumacz z tekstami technicznymi, połączone ze świeżo zdobytą wiedzą w zakresie teorii komunikacji technicznej. "Wyszło, że pasujemy do siebie, złapaliśmy wspólny flow. Odpowiadał mi też model pracy zdalnej, ponieważ jestem z Warszawy, a biuro mamy we Wrocławiu" - mówi Wojtek. Tym sposobem, Wojtek dołączył do dynamicznie rozwijającego się zespołu jako Junior Documentation Specialist.

Codzienna praca z instrukcjami maszyn, które jeszcze nie istnieją

Podczas swojego pierwszego projektu, Wojtek miał dużą swobodę działania. Pisał od podstaw instrukcję interfejsu użytkownika oprogramowania, sam budował strukturę dokumentu i przy okazji nauczył się podstaw Illustratora. Obecny projekt, który realizuje dla jednego z kluczowych klientów Etteplan z branży maszyn przemysłowych, ma inny charakter. Zaczynał tam niemal testowo, przepisując i aktualizując stare instrukcje do nowego formatu, a dziś zbudował sobie reputację na tyle mocną, że klient zostawia mu dużą samodzielność, a kolejka projektów na kolejny rok jest już zapełniona.

Dziś, jako Documentation Specialist, Wojtek odpowiada za tworzenie instrukcji montażu, obsługi i konserwacji maszyn przemysłowych. Pracuje w CCMS - systemie zarządzania elementami treści. Co więcej, regularnie prowadzi spotkania z inżynierami i projektantami maszyn, żeby zdobyć wiedzę techniczną, potrzebną do przygotowania dokumentacji, a także z ilustratorami, by ustalić, co powinno się znaleźć na rysunkach. Podczas tych spotkań dochodzi do cennej wymiany spostrzeżeń. “Nie jestem inżynierem, więc patrzę na produkt z innej perspektywy niż członkowie zespołu, którzy go tworzyli. Zdarzało się, że moje pytania prowadziły do udoskonalania produktu na etapie jego projektowania” - wyjaśnia Wojtek. “Można powiedzieć, że uczestniczę w tworzeniu produktów. Opracowuję instrukcję dla maszyny, której jeszcze nie jest na rynku. To jest fascynujące”- dodaje.

Sukces zaczął się od zmiany

Za swój największy zawodowy sukces Wojtek uważa to, że nauczył się rzeczy, których wcześniej w ogóle nie robił - od pisania instrukcji (zamiast ich tłumaczenia), przez obsługę nowych narzędzi, po Simplified Technical English (STE), czyli uproszczony styl pisania, który ułatwia zrozumienie tekstu na całym świecie i jego tłumaczenie na języki tak różne jak chiński czy arabski. "Nie byłem świadomy, że praca autora technicznego to dużo więcej niż samo pisanie. Trzeba zastanowić się, jak zaplanować cały dokument i to z myślą o przyszłości, o kolejnych podobnych maszynach" - wyjaśnia Wojtek. To właśnie architektura informacji i umiejętność odróżniania tego, co istotne, od informacyjnego szumu, stały się dla niego nowym, nieoczekiwanym obszarem rozwoju.

Siła jest w zgranym zespole

To, co Wojtek ceni w pracy w Etteplan to zespół Technical Communication and Data Solutions. “Przez lata byłem freelancerem, który współpracował z małymi biurami tłumaczeń. Zanim dołączyłem do Etteplan, miałem obawy, że będzie to typowa korporacja, w której ludzie się ścigają. Ale zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. W naszym zespole wszyscy są mili i pomagają sobie” - mówi Wojtek. Szczególnie jedna historia zapadła mu w pamięci. “Dzień po pierwszym Winter Party, podczas którego rozmawiałem z całym zespołem i mogłem ich spotkać face to face, w narzędziu CCMS wyskoczył mi błąd. Koleżanki z zespołu - Magda i Basia - same z siebie oderwały się od swoich zadań i przez dwie godziny szukały przyczyny problemu, aż w końcu ją znalazły. To było dla mnie rewelacyjne, widzieć, jak ktoś ci pomaga zupełnie bezinteresownie" - wspomina.

Wojtek jest przykładem, jak wyjście z iluzorycznego pudełka komfortu może przynieść o wiele więcej dobrego niż możemy się spodziewać. Nowe możliwości, rozwój, wspaniali ludzie - bez tego pierwszego kroku ku zmianie pozostałe dobre doświadczenia nie pojawiłyby się ot tak.